Free Time

Dziś postanowiłam zrobić sobie wolny wieczór. Od nadmiaru maleńkich cyferek w Open Ofisie czułam, że zaraz dostanę oczopląsu.
Popołudnie upłynęło mi więc na przytulaniu się „jak kiedyś” do prawie-męża, króciutkiej wyprawie rowerowej – bo musiałam choć trochę przewietrzyć płuca i testowaniu smaku naleśników z masłem orzechowym i dżemem truskawkowym.
Na koniec zajęłam się jeszcze dokończeniem rodzinnych albumów z www.cyberlab.pl i napisaniem tej szybkiej notki. Jak wyjdą, napiszę po wydruku. Jestem strasznie ciekawa!
A teraz idę spać.
Dobranoc!

Dodaj komentarz