A w mojej głowie wciąż druty

Cały czas drutuję. 

Na razie tylko ciepłe kominy. Ale jak tylko skończę ten dla taty, wezmę się za sweterek dla siebie lub dla córki.

A to moje kominy. Oba w włóczki Eda, drut 8, ścieg oszukany angielski:

 Zrobiłam jeszcze piękny komin dla męża z włóczki wełnianej (owcza i wielbłądzia wełna). Niestety bardzo drogo wyszło, ponieważ zużyłam aż 5 motków po 13 zł. Wełna cud-miód. Lanolina zostawała na palcach podczas dziergania.

 Znalazłam swój ulubiony sklep z włóczkami http://fastryga.pl/

Znalazłam też cudowne blogi o drutowaniu pełne nie tylko pomysłów ale przede wszystkim ilustrujących jak robić oczka – nie tylko prawe i lewe. Nauka teraz to, to co mnie interesuje najbardziej. 

http://oczka.blox.pl/ – dla mnie najciekawszy obecnie jest dział gdzie autorka dokładnie wyjaśnia jak drutować.
Warto też zajrzeć na blog http://drutoterapia.blogspot.com/ aby zobaczyć filmiki autorki, które spokojnie można zakwalifikować jako kurs robienia na drutach dla mocno opornych. 🙂

Dodaj komentarz