Czeko-powidła i murzynek jak z PRLu

Nie ma przytulniejszego miejsca w domu niż kuchnia. Zwłaszcza pod koniec lata, jesienią i zimą. Domowników najlepiej
zwabić do kuchni słodkimi aromatami śliwek i czekolady. Wypróbujcie dwa zamieszczone przeze mnie niżej przepisy na w Waszej kuchni zapanuje atmosfera zupełnie jak u  Borejków!

http://borejkowie.blog.onet.pl/

Czekodżem a właściwie czeko-powidła.

5 kg dojrzałych śliwek węgierek
0,5 kg cukru (ilość tak naprawdę zależy od słodyczy śliwek, więc trzeba smakować)
2 cukry waniliowe lub lepiej laska wanilii
kakao do smaku (próbowanie to najlepsza część robienia czekodżemu)

Śliwki pozbawić pestek i zagotować w garnku bez dodawania wody. Po 1-2 godzinie dodać cukier i gotować kolejną godzinę.
Zostawić na noc. Doprawić wanilią i kakao. Znów gotować. Aż zgęstnieją odpowiednio.
Gorące przełożyć do słoików i pasteryzować od razu w piekarniku: wstawić do zimnego i doprowadzić do temperatury 130 stopni. Następnie zmniejszyć temp. do 110 i piec je 15 minut.

Tak wyglądają powidła w połowie gotowania.
A tak pod koniec gotowania i dodaniu kakao

Murzynek z sosem śliwkowym 

Znakomite ciasto! Oryginalny przepis na blogu www.drobiazgidomowe.blogspot.com
Ja jeszcze posypałam ciasto orzechami włoskimi i dodałam jeszcze na wpół gotowe powidła jako pyszny śliwkowy sos.

  
Na koniec pozdrowienia dla Was od mojej Kotki Czarnulki.

2 Comments

Add Yours

Dodaj komentarz