Dudu Osun – moja opinia

Mydło Dudu Osun leży na półkach mojego sklepu od pewnego czasu. Mimo, że słyszałam o nim wiele dobrego odstręczał mnie jego zapach – moim zdaniem ławek kościelnych. :]

Moje ulubione mydła Wild Earth Nepal zaczęły się jednak kończyć, Orientana dla mnie za mocno pachnie a innych mydeł nie mam, więc przygarnęłam Dudu Osun.

I dobrze!

Po pierwsze zapach mydła podczas kąpieli jest zupełnie inny, bardzo przyjemny i delikatny.
 
Mydło mimo, że twarde, przyjemnie się zmydla. Dzięki twardości kostka pozostaje cały czas kształtna i ładnie wygląda w mydelniczce nawet pod koniec swego mydlanego życia.
Skóry nie wysusza.
Włosy…no cóż…to kolejne mydło, które moim zdaniem nie nadaje się do włosów. Po pierwszym myciu było w miarę dobrze ale po 4-5 włosy były sztywne i ciągle jak by nieświeże i tłuste.
Test intymny – ok.
Opinia męża i córki też ok.

Jak większość czarnych mydeł mydło mocniej niż inne brudzi wannę.

Jeśli będziecie miały możliwość użycia tego mydła, nie wahajcie się. Gorąco polecam!

Mydło testowała też Sandra – zobaczcie co o nim pisze http://naturaiuroda.blogspot.com/2012/08/afrykanskie-czarne-mydo-dudu-osun.html

Afrykańskie mydło
czarne, wytwarzane wg tradycyjnej receptury z surowców pochodzących z
tropikalnych lasów deszczowych i sawanny. Zawiera tylko naturalne
składniki i jest w 100% biodegradowalne.

Nadaje skórze niebywałą gładkość, miękkość i świetlistość. Może być
stosowane przy wszelakich problemach skórnych od suchej skóry po
trądzik.

Skład: czysty miód afrykański, masło shea, osun (afrykańska odmiana
drzewa sandałowego), olej palmowy, pył kakaowy, aloes, sok i olej z
limety, woda, perfumy

Wyprodukowano w Nigerii

Kostka 150 g

17 Comments

Add Yours

Dodaj komentarz