Mydlany tydzień nepalski – konkurs

Na zdjęciu mydła Tibetan Spring i mydła himalajskie

Muszę przyspieszyć z konkursowymi postami, bo do wygrania głównej nagrody 300 zł i dwóch mniejszych po 100 zł zostało coraz mniej czasu.

Przygotujcie się więc na mydlany tydzień nepalski.

Codziennie! przez CAŁY TYDZIEŃ (od dziś) będą pojawiać się nowe posty a więc nowe możliwości na wygranie produktów do testowania.

Mydełka Wild Eaarth Nepal należą do moich najukochańszych bo:

  • Po pierwsze bosko pielęgnują skórę. Balsamów do ciała dzięki nim mogę używać okazjonalnie i raczej dla przyjemności a nie z konieczności. 
  • Po drugie nie pachną jak kominek zapachowy. Mają subtelne, delikatne zapachy natury.
  • Po trzecie wybierając je wspiera się kobiety z Himalajów, które nie mają takiego super życia jak Europejki.
  • warto też wspomnieć, Wild Earth Nepal wykonuje kosmetyki dla The Body Shop. 

Zaczniemy dziś wieczorem od mydeł z mlekiem klaczy mongolskiej – różanych i z kadzidłem;
później będą też mydła tybetańskie: z nardem, jałowcem oraz cedrem;  mydła z mlekiem jaka, mydła dla joginów, mydła ajurwedyczne oraz mydła himalajskie z przeróżnymi ziołami a także wspaniałe mydła kofeinowe i z zieloną herbatą.

Wszystkie konkursowe posty pojawiać się będą tutaj: http://www.sliwkirobaczywki.blogspot.com/search/label/mydlany%20tydzień%20nepalski 

Serdecznie zapraszam!

Pracownicy Wild Earth Nepal pakują mydła
Wybrane produkty Wild Earth Nepal: maseczki, mydła, olejki i ziołowa poduszka
Ajurwedyczne mydła
Mydła z mlekiem klaczy mongolskiej: z kadzidłem i różane
Mydło dla Joginów – sandałowe
Wszystkie mydła przygotowywane są od początku do końca ręcznie

20 Comments

Add Yours
  1. 19
    MTTEAM

    Nigdy nie miałam naturalnego mydełka, od zawsze używam mydeł w płynie, więc jestem bardzo ciekawa jakie jest w kostce i to naturalne na dodatek…:)
    Wypróbowałabym najchętniej każde żeby sprawdzić na własnej skórze skuteczność i zapach…:))
    Baner zamieszczony, a notka będzie napisana również…:)))
    Chciałabym jeszcze tylko trochę szczęścia, żeby mnie nie ominęło…:)

Dodaj komentarz