Peeling Orientany z olejkami – moja recenzja

Jak już pisałam wcześniej wprowadziłam do mojego sklepu markę Orientana.
Najpierw wypróbowałam ich mydło i masło shea z olejkami (tu) a teraz przyszła kolej na inne produkty. 

Są to:

  • maska krem z papai
  • maska-krem pod oczy z kaskaryli
  • peeling z olejkami: jaśmin, szafran, zielona herbata
  • balsam do ciała w kostce

Dzisiaj napiszę o peelingu a jutro o maskach-kremach, pojutrze o balsamie w kostce.

Zacznę od tego, że peelling jest rewelacyjny.
Co prawda po otwarciu nie zachęcał mnie swoim wyglądem. Wyglądał jak
błoto z brudnej kałuży. Musiałam się trochę namęczyć i mocno machać
pudełeczkiem aby konsystencja była w miarę łatwa do wydłubania paluchami
i nałożenia na ciało. Dobrze, że zapach nie przypominał kałuży. 🙂
Świeże aromaty jaśminu i zielonej herbaty są moimi ulubionymi.

Peeling wciera się w ciało bardzo przyjemnie, ze względu na to, że jest dość rzadki nie powoduje nieprzyjemnego mrowienia dłoni. Koncentracja ścierających drobin – cukru, soli i listków zielonej herbaty jest wystarczająca dla spektakularnego efektu.

Opakowanie
100 g wystarczyło mi na 3-krotne speelingowanie całego ciała. Po spłukaniu kosmetyku  na skórze pozostaje cienki film olejków. Nie są one absolutnie
drażniące i nie dają uczucia lepkości. Po delikatnym wytarciu skóry
ręcznikiem, jest ona przyjemnie gładka i nie pojawia się uczucie
ściągania czy suchości.
Użyłam produktu również do twarzy i nie odczułam żadnych skutków ubocznych.
Pieczenie pojawiło się tylko na udach, które lekko mi przemroziło na jarmarku. 🙂 Nie zdzwiło mnie to – w końcu sól wywołuje pieczenie jeśli skóra jest podrażniona.

Tak  jak obiecuje producent po wykonaniu zabiegu nie było już potrzeby używania balsamu i olejku do ciała. Ja dałam olejkom 30 minut na wchłonięcie się po czym użyłam masek-kremów tej samej firmy. Ich recenzję zamieszczę jutro.

Skóra dzięki peelingowi stała się niezwykle gładka. Jestem BARDZO zadowolona z działania. Sam zabieg również był mega przyjemny. Piękne zapachy, naturalny skład – uwielbiam takie kosmetyki. Na pewno jeszcze po niego sięgnę.

Produkt został stworzony w Indiach.
Cena za 100 g 27 zł, za 250 g 50 zł
Produkt dostępny również w wersji z olejkami: lawenda, grejpfrut i neem

Produkt do kupienia w sklepie Blisko Natury tutaj.

Skład: Sodium Chloride (sól morska), Sucrose  (cukier trzcinowy), Himalayan
Salt (Sól himalajska różowa krystaliczna), Magnesium sulfate (sól
gorzka), Plant glycerin (gliceryna roślinna), Isopropyl Myristate
(roślinny Mirystynian izopropylu), Helianthus Annuus Seed OIl (olej
słonecznikowy), Prunus Amygdalus Dulcis Oil (olej migdałowy),  Triticum
Vulgare Germ Oli (olej z kiełków pszenicy), Vitis Vinifera Seed Oil
(olej  z pestek winogron), Sodium Benzoate (benzoesan sodu pozyskiwany z
jagód), Potassium sorbate (kwas sorbowy pozyskiwany z jagód), Camellia
Sinensis Leaf Extract (zielona herbata), Crocus Sativus flower extract (
szafran), Jasminum Officilane Oil (olejek jaśminowy).

26 Comments

Add Yours

Dodaj komentarz