Eko – miesiączka czyli wielorazowe podpaski, tampony i kubki menstruacyjne

http://jezebel.com

Przyroda jest nam wdzięczna za każdy gest miłości polegający na wprowadzeniu w swoje życie ekologicznej zasady. 

Kobiety mogą zmniejszyć produkcję śmieci zamieniając tradycyjne podpaski i tampony na produkty wielokrotnego użytku lub korzystając z kubka menstruacyjnego.

Z punktu widzenia środowiska nasze miesiączki w liczbach wyglądają tak:

  • w Polsce żyje około 10 milionów miesiączkujących kobiet; każda z
    nich zużywa średnio 15 podpasek na miesiąc – 15 milionów zużytych
    podpasek miesięcznie
    lądujących na wysypiskach śmieci; po pół roku można
    byłoby nimi opleść kulę ziemską dziewięciokrotnie!
  • rocznie Polki zużywają 2 miliardy podpasek (ile to jest miliard? np. miliard sekund to 32 lata)
  • celuloza rozkłada się dość szybko, jednak plastik i dioksyny potrzebują od 100 do 300 lat
  • w ciągu życia przeciętna kobieta zużywa około 130 kilo produktów higieny intymnej
  • zużyte tampony zwykle trafiają do (o zgrozo!) kanalizacji, a nasz
    system kanalizacyjny odprowadza ścieki wprost do rzek; w ciągu życia
    jedna kobieta zużywa około 10 tysięcy tamponów; wystarczy jeden z nich,
    by spowodować śmierć lub trwały uraz ptasiego przewodu pokarmowego.
    Plastikowe odpady są bezpośrednią przyczyną zgonów ptaków i ryb w
    rzekach. (http://podpaski.wordpress.com/about/ )  

Używanie podpasek i tamponów nie jest bez znaczenia dla kobiet:

  • Do produkcji podpasek i tamponów wykorzystuje się bawełnę,
    którą nawożono pestycydami i traktowano środkami owadobójczymi. Oprócz
    nieorganicznej bawełny w skład podpasek i tamponów wchodzi też
    często miazga papierowa, lub syntetyczny jedwab. Te materiały w 
    połączeniu z plastikowym spodem powodują, że skóra nie oddycha i tworzy
    się niekorzystna flora bakteryjna, co sprzyja tworzeniu się odparzeń i 
    infekcjom.
  • Folia użyta w podpaskach jako siateczka na wierzchu i wkładka
    na dnie podpaski (polietylen lub polipropylen) rozkłada się nawet 300
    lat
    .
  • Wiele podpasek zawdzięcza swoją chłonność superabsorbującym
    pudrom i żelom, czyli czysto chemicznym dodatkom, które dodawane do
    podpasek wysuszają delikatną skórę waginy, przyczyniają się do
    podrażnień i mogą powodować alergie.
  • Również perfumy, mające za zadanie zapewnienie „świeżego”
    zapachu, to substancje o negatywnych konsekwencjach zarówno dla
    środowiska naturalnego, jak i zdrowia.
  • W procesie wybielania chlorem, któremu poddawane są podpaski
    (nie w celu ich dezynfekcji, a dla czysto wizualnego efektu białości –
    sterylne podpaski i tampony tracą na chłonności), wytwarzają się
    dioksyny, większym natężeniu powodujące raka (info. Światowa Organizacja
    Zdrowia).Wszystko to, co zostało użyte do
    wyprodukowania podpasek czy tamponów
    przedostaje się do naszego organizmu przez bardzo chłonną śluzówkę,
    a następnie w procesie rozkładu toksyczne substancje trafiają do
    środowiska
    naturalnego, zatruwając je.(http://www.ekorodzice.pl/kubeczki-menstruacyjne-wielorazowe-podpaski-i-tampony-ekomenstruacja,51,58,1064.html)

Okresu zatrzymać się nie da (no może da się hormonami ale nie o to chodzi). Co w takim razie ma począć wrażliwa dziewczyna, która nie chce przyczyniać się do zaśmiecania ziemi? 


Okazuje się, że ma w czym wybierać:  

PODPASKI WIELOKROTNEGO UŻYTKU 
wykonane z bezpiecznych materiałów mocowane są do bielizny za pomocą zatrzasków. Po użyciu moczy się je i pierze.
Dostępne w kilku rozmiarach. Istnieją również wkładki higieniczne tego typu. 

https://thriftyandgreen.com/
  
TAMPONY WIELOKROTNEGO UŻYTKU
 mamy do dyspozycji dwa rodzaje tamponów – bawełniane kawałki materiału do zwinięcia ze sznureczkiem, które podobnie jak podpaski pierze się po użyciu lub tampony z naturalnej gąbki, które po użyciu należy tylko wypłukać w wodzie i można użyć ich ponownie.   
KUBECZKI MENSTRUACYJNE
 
moim zdaniem najbardziej higieniczny sposób na ekologiczne przejście przez czas krwawienia. Silikonowy pojemniczek umieszcza się w pochwie gdzie zbiera on wyciekającą krew. Następnie opróżnia się go, myje mydłem i zakłada ponownie.  Po zakończonym krwawieniu można go dodatkowo wygotować przez kilka minut.
 

        Kubeczki występują w kliku rozmiarach, aby każda kobieta mogła czuć się komfortowo.
        Szczegółowe informacje na stronie http://www.kubeczekmenstruacyjny.pl/
 
      
http://wkubek.hsms.pl
 
http://seksualnosc-kobiet.pl/
Gdzie kupić? Najprościej oczywiście w internecie, np. na stronach:
Jestem bardzo ciekawa czy miałyście już do czynienia z tego typu produktami i co o nich sądzicie. Zapraszam do dyskusji. 🙂

50 Comments

Add Yours
    • 8
      Cruella De Mon '98

      Jak jesteś tradycjonalistką, to właśnie takie rzeczy powinny być ci bliskie. Kiedyś kobiety stosowały podobne metody. A współczesne wynalazki to efekt pracy chemików. Nie przeczytałaś artykułu do końca? Substancje wchłaniające we współczesnych podpaskach POWODUJĄ RAKA! Radzę ci najpierw zapoznać się z definicją słowa "tradycjonalista", a dopiero później się wypowiadać. Pozyskiwanie wiedzy nie boli.

    • 9
      Cruella De Mon '98

      Jak jesteś tradycjonalistką, to właśnie takie rzeczy powinny być ci bliskie. Kiedyś kobiety stosowały podobne metody. A współczesne wynalazki to efekt pracy chemików. Nie przeczytałaś artykułu do końca? Substancje wchłaniające we współczesnych podpaskach POWODUJĄ RAKA! Radzę ci najpierw zapoznać się z definicją słowa "tradycjonalista", a dopiero później się wypowiadać. Pozyskiwanie wiedzy nie boli.

  1. 13
    Hidoi-Hime

    Ja sie do nich powoli przekonuje.
    Papierowe zawsze u mnie zostawiają takie ostre brzegi i za nic nie mogę tego załagodzić… Zawsze coś zostanie, a potem zahaczam i choć "dziubek" w papierowych jest lepszy i moge spiłować z boku.
    Lepiej mi się nim po prostu robi… Lepszy efekt? ;3
    Do tego szklany jest dla paznokci chyba "łagodniejszą" opcją…

  2. 17
    caravely

    Czytałam 2321423535 recenzji takich produktów, pozytywnych, negatywnych – ale nigdy przenigdy nie używałam tych eko produktów i chyba nie zamierzam. Żadna ochrona środowiska (mimo, że studiuję kierunek w którym o zrównoważonym rozwoju mówi się wiele) nie przekona mnie do korzystania z ekologicznych podpasek, a tym bardziej tamponów. Uważam, że są rzeczy, na których możemy oszczędzać naturę (np. zużycie wody, prądu, korzystanie opakowań wielokrotnego użytku, segregacja odpadów, recykling itp.) ale są też rzeczy (np. te do higieny intymnej), których wielokrotne użycie przyprawia mnie delikatnie mówiąc o negatywne odczucia 😉

  3. 19
    Bzeltynka

    Mam kubeczek od kilku miesięcy – kiedyś uważałam to za dziwne, ale przyjaciółka mnie przekonała i całe szczęście – zaden tampon ani podpaska nie może się równać pod względem komfortu noszenia. Nic nie zaburza poziomu naturalnego nawilżenia, krew nie ma kontaktu z powietrzem, a silikon to bardzo higieniczny materiał. Używanie jest bardzo proste, a oszczędności duuuże

    • 21
      Ruda_Henna

      Na jaki czas zakłada się taki kubeczek? Interesuje mnie to, czy trzeba mieć drugi, żeby zmienić w pracy (przecież nie zdejmę jednego, nie pójdę go umyć w publicznej toalecie… Wyobrażam sobie wymianę tylko w domowym zaciszu w towarzystwie prysznica. Szczelny jest taki kubeczek? Nic się nie przesuwa i nie wycieka?

      Pozostałe formy mnie przeażają. Jakoś nie wyobrażam sobie prania podpaski. Krew ciężko sprać, wiec raczej proszki do prania, odplamiacze, woda i prąd zmniejszą ich zalety dla środowiska. Zresztą wzbudzają u mnie niesmak… A ich wymiana w toalecie publicznej to masakra – spakować w woreczek i do torby? W domu, za kilka godzin wyprać? Nie widzę tej metody u siebie :/

    • 22
      Bzeltynka

      w pierwszy i drugi dzien okresu zakładam na 2 – 3 godzint, to zależy od obfitości krwawienia i jest sprawą indywidualną – a w pracy serio nie ma problemu – myjesz ręce, idziesz do toalety, wyjmujesz, wylewasz zawartość, wycierasz kubeczek papierem lub nawilżaną chusteczką antybakteryjną i zakładasz na nowo. Przez pierwsze dwa dni na leżąco może trochę przeciekać przy silnym krwawieniu, więc trzeba "wyczuć" swoje preferencje – ja go wtedy nie stosuję na noc. A tak to luz, wygodnie, higienicznie i bezproblemowo

  4. 24
    Patka

    No,no powiem szczerze, że nie slyszałam o takich rzeczach 😀
    NIgdy jednak nie używalam tamponów, więc te kubeczki pewnie też by się u mnie nie sprawdziły.
    Wole jednak zostać tak jak jest,nie rezygnując z podpasek jednorazowych a zrezygnować z innych rzeczy 🙂
    Poza tym powątpiewam w to, że nie zakradłyby się tam jakieś bakterie :P, w dodatku cena mnie nie przekonuje 😀

  5. 26
    Anna Jurek

    O ile podpaski i tampony wielokrotnego użytku mnie nie przekonują, o tyle kubeczkom mówię jak najbardziej TAK! Chyba tylko przez cenę jeszcze ich nie kupiłam. (chociaż wiem, że w przeliczeniu na lata użytkowania jest to dobra inwestycja, no-ale jednorazowo ciężko jest wydac tyle pieniędzy).
    Uważam, że jest to bardzo higieniczny, przyjazny srodowisku i wygodny sposób ochrony w TE DNI. 🙂
    Wystrczy je tylko regularnie wymieniać i myć 🙂 super sprawa. Jeśli jakaś kobieta brzydzi się widoku i kontaktu ze swoimi płynem ustrojowym, to albo jeszcze niedojrzała, albo chyba nie jest do końca świadoma tego, że jest kobietą 🙂

  6. 29
    Iska

    Myślałam kiedyś o tych podpaskach wielorazowych, może teraz po Twoim przypomnieniu się skuszę.
    Nie wydaje mi się, aby było to jakoś specjalnie uciążliwe jak niektórzy myślą.

    Jeśli chodzi o chemikalia i inne szkodliwe substancje w podpaskach, to kupuję zawsze takie najzwyklejsze bez "umilaczy". Unikam wszelkiego rodzaju produktów zapachowych, wzbogacanych w żele i inne substancje.
    Nie zużywam też tego aż tyle, ile napisałaś. Ale ja mam wyjątkowo krótkie miesiączki, więc pewnie dlatego.

    Nie rozumiem tylko jednej kwestii, jak można wyrzucać zużyte tampony do kanalizacji? Oo

  7. 34
    Aleksandra

    Jakoś mam sprzeczne odczucia co do ekologii podpasek i tamponów wielorazowych… Skoro podpaskę trzeba uprać.załóżmy że żeby nie przeciekła trzeba ją zmieniać co 4-5 godzin, wychodzi na to że w ciągu doby to około 5 podpasek , zakładam że pranie trzeba zrobić raz dziennie ( nie wyobrażam sobie żeby leżały takie brudne dłużej niż dobę). Średni okres to 5 dni – 5 prań więcej w miesiącu. Oczywiście żeby domyć krem musimy użyć silnego proszku ( chemia dostaję się do ścieków), musimy zużyć dużo więcej wody i prądu ( pralka). Więc proszę Was jak to się ma do ekologii?:)

    Pozatym – naprawdę uważam to za niewykonalne noszenie takich podpasek. Każda z nas spędza przecież czas poza domem. Ja będąc na uczelni musiałabym zmienić taką podpaskę przynajmniej 2 razy. Miałabym ją schować potem do torebki i nosić? Przecież to ( przepraszam za wyrażenie) śmierdzi. Nie wyobrażam sobie przebywać blisko ludzi wtedy.

    • 42
      Anonimowy

      jak to nieprzyjemny zapach? moze masz jakas infekcje bo jak zyje moja krew nigdy nieprzyjemnie nie pachniala, nie mowie tu oczywiscie o zapachu z podpaski jednorazowej – takowy jest bo podpaski te cienkie sa z "folii" i szybko sie w nich wszystko poci, stad rozne zapachy ale nieprzyjemnymi nie moge ich nazwac, po prostu inne.

  8. 47
    Anonimowy

    Odkad zamieszkalam w stanach, uzywam wlasnie takiego kubeczka. Tutaj sa one bardzo popularne, najczesciej firmy diva. Jest to najeygodniejsza i najporeczniejsza rzecz na swiecie. Teraz uzywaja go moje siostry mama i przyjaciolka. Oprozniam i czyszcze go tylko dwa, max trzy razy dziennie, nie poddraznia mi sluzowki jak tampony, nie odparza skory jak podpaski.Zaje*ista sprawa 😀

  9. 48
    Anonimowy

    Tak, używam wielorazowych podpasek. Są nieporównywalnie bardziej komfortowe, niż zwykłe. Wreszcie nie mam żadnych podrażnień, ani odparzeń, są też zwyczajnie przyjemniejsze w użytkowaniu. O braku higieny nie ma mowy, jeśli się je dobrze wypierze 🙂

  10. 50
    gali

    Na ekologii to dziś się przede wszystkim zarabia. Co niektórzy stosują te produkty, bo chcą być super modni. Dla mnie najwygodniej jest stosować tampony, w dodatku mam swoją ulubioną markę – http://myob.pl/ i nie zamierzam zmieniać swoich nawyków. Nie mówię, że nigdy, nie będę nic innego używać, ale jeśli coś będę zmieniać, to tylko na coś co będzie dla mnie wygodniejsze. A nie na coś, co sprawni mi dodatkowy kłopot nie dając w zmian nic.

Dodaj komentarz