Komar nie siada! – recenzja naturalnego repelentu z lawendą

Wczoraj wybrałam się z Nitką na spacer do parku nad jezioro. Przeszłam kilka kroków i musiałam zawrócić, bo dopadła mnie chmara komarów.
Zajadłych, dzikich komarów, które wbijały swoje niecne trąbki mimo energicznego machania rękami i nogami.

W życiu nie widziałam tak wygłodniałych bestii!

Na dzisiejszy spacer zaplanowałam tym samym przetestowanie sprayu na komary Herbapolu Kraków

Miałam do wyboru lawendowy lub z geranium

Wybrałam lawendowy, nie kierowałam się gustem a ilością na półce – lawendowego było więcej. 🙂

Spryskałam się od stóp do głów ale nie przesadnie. Poczekałam aż Pimpuś przestanie kichać i na drżących nogach wybrałam się do parku opanowanego przez krwiożercze owady. 

Szłam sztywno i wyobraźcie sobie, że z każdym krokiem zyskiwałam pewności, że nic mi nie grozi!

Brzęczały, podlatywały, wąchały i oddalały się w kierunku „niewypsikanych”.

Czas testowania: 1 godzina. Cena: 4,99 zł/ 40 ml klik

Skład: Ingredients: Ethyl Alcohol, Aqua, Isopropyl Alcohol, Lavandula Angustifolia Oil.

Serio: POLECAM

13 Comments

Add Yours

Dodaj komentarz