Lubicie bób?

W domu pachnie gotowanym bobem z masłem. Mój tata zawsze wspomina przy tej okazji wakacje u babci w lubelskim. Na przełomie lipca i sierpnia na stole zawsze królował BÓB. Królował dosłownie – podawany był na każdy posiłek.

Bób to typowe warzywo sezonowe. Bardzo zdrowe choć niezbyt lekko strawne. Zawiera bardzo dużo białka, trochę węglowodanów i minimalną ilość tłuszczu.
Jedzony ze skórką jest doskonałym źródłem błonnika – szklanka bobu zaspokaja 1/3 dziennej dawki błonnika.

Bób  zawiera znaczne ilości żelaza, magnezu, miedzi a
także folianów, witaminę  K, tiaminę i ryboflawinę.

Bób to warzywo znane już przed tysiącami lat. W Egipcie i Grecji ze względu na czarne plamy na kwiatach uważany był za pokarm zmarłych. Nie jadali go kapłani i filozofowie.

JAK GOTOWAĆ?
Bób gotuje się krótko – 15-20 minut. Koniecznie posolić należy go już na talerzu. Gotowany w osolonej wodzie stwardnieje. Podaje się go z masłem, ewentualnie koperkiem. Dobrze komponuje się też z kurkumą.

KOSMETYCZNIE
Ugotowany, nie posolony i wyłuskany ze skórek bób Możemy wykorzystać do zrobienia maseczki. Rozgniatamy go widelcem, dodajemy odrobinę oleju słonecznikowego i nakładamy na twarz. 
Bób odżywia i wygładza skórę. Jest odpowiedni dla cery trądzikowej.

20 Comments

Add Yours

Dodaj komentarz