Skarga do leśnych duchów

Od początku września, razem z Pimpusiem i Panem M. chodzimy do lasu w poszukiwaniu grzybów. 
I nic. 
Zaglądamy do zagajników, szukamy wśród sędziwych sosen, czołgamy się przez młodniki.
I nic.
Omijamy pajęczyny, nie depczemy sarnich ścieżek, pomagamy chrząszczom, które wylądowały na pleckach. Wszystko po to by nie drażnić leśnych duchów.
I nic.

Wczoraj wreszcie pojawił się promyk nadziei – oświetlił trujaki.

A jak u Was z grzybami?

17 Comments

Add Yours

Dodaj komentarz