Wspomnień czar

 No i po wakacjach.

Z gór wróciliśmy z naładowanym akumulatorami, choć ja z niesmakiem braku kondycji. 😛
Góry bez skrępowania uświadamiają nadwyżki kilogramów oraz siedzący tryb pracy.

Jak było? Blisko Natury! Mleko od krowy pasącej się przed naszym domkiem, jajka od kur grzebiących tuż obok, oscypki, widoki, wycieczki i duuużo wolnego czasu bez internetu. 🙂

Widok z okna mojej sypialni

Czarny Dunajec

Czarna Owca

Nasz domek

Oscypki i kwiatki

Droga do nieba

Czas na zakupy

Żegnał nas krakowski deszcz

10 Comments

Add Yours

Dodaj komentarz