Warzywa ekologiczne ze sklepu internetowego – moje doświadczenia.

Odgrażałam się, że w końcu zamówię w internecie świeże warzywa BIO i dopięłam swego. 
Wczoraj kurier przyniósł wielką paczkę z pysznymi produktami bio. 🙂

Oprócz warzyw, zamówiłam jeszcze kilka innych ciekawych produktów. Będę opisywać je na bieżąco.

Najważniejsze w tej chwili są dla mnie WARZYWA

Zdecydowałam się na produkty, którymi powinniśmy odżywiać się w zimie.
Nie ma wśród nich marchwi i ziemniaków, ponieważ marchew mam z ogródka Mamy Pani od Mleka a bio ziemniaki kupowałam w Lidlu i miałam jeszcze zapas.

Paczka przyszła bardzo solidnie zapakowana. 
Ma to swoje plusy: produkty były bezpieczne, ale ma też minusy: góra śmieci.
Ja sobie z nimi poradzę – mam kominek i piec kaflowy, oraz firmę, w której wykorzystuję makulaturę jako wypełniacz paczek, ale jak ktoś mieszka w bloku, to taka jedna paczka wyczerpie jego śmieciowy limit na dwa miesiące. 🙂

Czas oczekiwania na paczkę: 6 dni. Trochę długo, ale wytłumaczono mi, że wysyłka musi zgrać się z dostawami  świeżych warzyw. 
Warzywa faktycznie były w dobrym stanie, nic nie podgnite, nie spleśniałe.
Warzywa korzeniowe lekko obeschły, ale widać było, że to naturalny proces podczas zimowego przechowywania warzyw.

Warzywa różniły się bardzo od tych z marketów i warzywniaków.
Przede wszystkim miały normalne rozmiary i przepiękny aromat, który czuć było nawet przed ich obraniem.
Wyglądały jak te, które pamiętam z dzieciństwa: zebrane jesienią i przechowywane w piwnicy.
Cudowne.
Naturalne.

Właśnie tak powinna wyglądać żywność.

Zakupy zrobiłam w ww.ekosfera24.pl
Porównanie cen eko z normalnymi tutaj.


8 Comments

Add Yours
  1. 3
    Rubinowy Kot

    Warzywa rzeczywiście wyglądają zachęcająco. Zupełnie inaczej niż to, co widuję czasem w supermarketach… bywa, że odechciewa się jeść.
    Na drugim zdjęciu aż dwa razy dałam się zwieść śmieciom, dopiero później zauważyłam czarne uszy na tle okna 🙂 Śliczny, zawsze chciałam mieć czarnego kota. Pogłaszcz ode mnie, jeśli możesz. 🙂

Dodaj komentarz