Wolsztyn – tu cały rok są wakacje!

Codziennie kiedy z Pimpusiem wędrujemy po Wolsztynie przypominam sobie w jak pięknym mieście mieszkam.
Mimo, że marzę o domku na wsi, wiem, ze nie ma wygodniejszego miejsca do mieszkania niż małe miasteczko. Atmosfera małej społeczności łączy się tu z wygodami dużego miasta. Wszędzie jest blisko, nie ma za bardzo korków, jest czyste powietrze a w nocy miasto milknie i daje błogą ciszę.

Wolsztyn jest pięknym miasteczkiem. Pełno w nim urokliwych uliczek obsadzonych przepięknymi kwiatami. 

A do tego wszystkiego park – niezwykły,  ponieważ położony nad jeziorem i nie ma siły, żeby dzika natura do niego się nie wdarła. 

W Wolsztynie panuje atmosfera bycia na wakacjach doo tego stopnia, że czasami zastanawiam się po co w ogóle mam z niego wyjeżdżać? 

Do Wolsztyn warto wybrać się na dłuższy urlop, ale można też wpaść do niego ot tak! Na kilka chwil.
Pospacerować i odetchnąć małomiejskim powietrzem. 

Może podsunęłam Wam pomysł na weekend? Jeśli nie na ten, to na kolejny.

Link do filmik „Wolsztyn inspiruje”.

MOJE POLECENIA DLA TURYSTÓW
Nocleg
Prowansja, która ma piękne, czyste pokoje i pyszne jedzenie a poza tym znajduje się w centrum miasta, ale w ustronnym zaułku
Motel Montana – położony przy wjeździe do Wolsztyna, tuż nad jeziorem
Więcej noclegów.

Jedzenie
Restauracja Powozownia – z najlepszą moim zdaniem pizzą w mieście i innymi daniami – fajnie urządzona i serwująca zawsze świeże jedzenie
Restauracja/kawiarnia Lokomotiva – z przepięknym ogródkiem nad brzegiem jeziora
Prowansja – pięknie urządzona, z pięknym ogródkiem. Zjecie tam najlepszy chłodnik litewski na świecie, z pieczonym ziemniaczkiem z masłem
Frytki, lody i zapiekanki – najlepsze tylko z kultowego miejsca koło stacji PKP, na przeciwko Rossmana 🙂
Jedzenie ekologiczne i specjalistyczne kupicie u Pani Asi w Biozakątku.
A poza tym są trzy Biedronki, więc nie zginiecie 🙂
Spis restauracji w Wolsztynie

Rozrywka, sport
Lokomotywy – co ja Wam będę pisać. Lokomotywy zobaczyć trzeba.
Najżwawsze są w Dniu Lokomotywy w maju, ale ja osobiście wolę je oglądać
w ciszy i spokoju – nawet jeśli stoją.
Wolsztyńskie lokomotywy dla mnie są niezaprzeczalnie romantyczne.
Najpiękniejsze zimą. Pewnego dnia, kilka lat temu taka lokomotywa
przywiozła mi męża…
W tej chwili lokomotywy nie kursują
regularnie, jednak od czasu do czasu można się nimi przejechać na
różnych trasach (nawet w samej lokomotywie!) – szczegóły na
www.turkol.pl

Skansen budownictwa ludowego zachodniej Wielkopolski – mega urokliwe miejsce. Wioska jak za
dawnych lat. Z umeblowanymi chatami, wiatrakiem, gospodą i kuźnią. Do
tego zagrody ze zwierzętami i wiejski ogródek. Chętnie bym się tam
przeprowadziła.

fot. http://www.muzea-wolsztyn.com.pl/

Fala Park – możecie robić masę różnych rzeczy: grać w kręgle, wypożyczyć sprzęt wodny, rowery a nawet segwaye. Na dachu jest kort tenisowy i sale do gry w squasha, Znajduje się tutaj też ściana wspinaczkowa oraz sala zabaw dla dzieci. Jest też siłownia.
W restauracji z kolei spróbujcie pysznych tart i gorących malin z lodami.
W Wolsztyńskim Jeziorze kąpać się nie polecam. Woda jest bezpieczna, ale kwitnie latem. 🙁 Można za to wybrać się na basen.
Muzea w Wolsztynie
Szlaki rowerowe


Spacery po Wolsztynie
Na spacery zawsze polecam wybrać porę kiedy a mieście i parku jest najmniej ludzi. Wtedy właśnie można poczuć atmosferę miasta i parku. W lecie jest to pora do godziny 7 (mhm, 7 rano 🙂 ) Doskonałe trasy to Plaża – Plaża Cafe Berg; Plaża – Skansen (promenadą)
Można się też po prostu pokręcić gdzie oczy poniosą. Bo Wolsztyn to śliczne miasteczko.
Wolsztyńskie jezioro można obejść pieszo lub objechać rowerem Żurawim Szlakiem. Trasa to ok. 11 km. Żurawi Szlak jest bardzo przyjemny, miejscami bardzo dziki. Po drodze można posiedzieć na ławeczkach i zapoznać się z informacjami o tym miejscu na tablicach informacyjnych.

fot. http://wolsztyn.blogspot.com/

Wycieczki poza Wolsztyn:
Obra (10 km) – piękny klasztor Oblatów (zabytek klasy 0), jezioro z piaszczystą plażą
Zielona Góra – z najpiękniejszym rynkiem w Polsce
Willa Toskania – pyszne włoskie jedzenie. Restaurację prowadzi przemiły Włoch z żoną Polką.
Karczma w Ptaszkowie z XVII wieku, o której pisałam tutaj.
Dzikie jeziorko Brajec (moje ulubione) – można się kąpać, ale nie ma wygodnej plaży. Koniecznie weźcie coś na komary i muchy końskie.

7 Comments

Add Yours
  1. 3
    Darin

    Uwielbiam Wolsztyn. Jest rzeczywiście pięknym miasteczkiem z mnóstwem kolorowych kwiatów. Uwielbiam chodzić ścieżkami i wąskimi uliczkami. Ostatnio byłam tydzień temu … za tydzień pewnie znów się tam pojawię :)) Piękna fontanna przy ratuszu każdorazowo przyciąga mojego brzdąca … to tak blisko Ciebie, prawda ? :))

Dodaj komentarz