Kolorowa marchewka

Mimo długiego weekendu siedzę jeszcze w pracy i czekam na M., który pojechał po towar. Przywiezie wyczekany przez klientów Blisko Natury olej marchewkowy (podobno mamy najlepszy).

Skoro więc jestem myślami przy marchewce, to powiem Wam, że niedawno odkryłam marchew na nowo.

Marchewka to symbol zdrowia a dla większości też nudy. Dostępna praktycznie cały rok, raczej nigdy nie stanowi królowej stołu.
Surówki z marchewki stały się wspomnieniem czasów przedszkolnych, a gotowana marchewka z rosołu częściej ląduje w koszu na odpadki, niż w sałatce jarzynowej.

Marchew nie jest jednak nudna!

Po pierwsze marchew znana ze straganów ma kolorowe rodzeństwo – wiedzieliście?
Marchewka występuje jeszcze w kolorze różowym, purpurowym, żółtym i białym!

A co jeszcze dziwniejsze, to właśnie przy najbardziej znanej pomarańczowej marchewce, majsterkował człowiek.
Okazuje się bowiem, że najbardziej rdzenną odmiany marchewki – jest marchew biała, dziko rosnąca.

Królowa stołu
Może i trudno sobie wyobrazić królująca na stole marchew, więc najlepiej przestać sobie wyobrażać i ją podać:
Pieczona marchewka na przystawkę z pysznym sosem.
Zupa – tylko i wyłącznie jedwabisty marchewkowy krem…mm – z grzaneczkami.
Kotlety marchewkowe jako danie główne – moje ulubione z jadłonomii.
A na deser oczywiście ciasto marchewkowe z doskonałym serowym kremem.

Marchewka to bardzo zdrowe i inspirujące warzywo. Trzeba tylko spojrzeć na nią nieco bardziej czule.

A olej marchewkowy – nareszcie przyjechał! 🙂 

9 Comments

Add Yours

Dodaj komentarz