Pierniczki, lis origami i pakowanie prezentów, czyli przedświąteczny zawrót głowy

W sklepie internetowym już czuć święta – ilość zamówień spadła, a to oznacza, że mogę zająć się przygotowaniem do świąt. 

W tym roku naprawdę stawaliśmy na głowie, żeby paczki wychodziły planowo.
Nawet burę od męża dostałam, że za dużo przesiaduję w pracy. No ale przecież jak ktoś zamawia prezenty na święta, to nie może ich nie dostać w terminie. 🙂

Chciałabym Wam wszystkim serdecznie podziękować za zakupy w Blisko Natury, za miłe słowa i za wyrozumiałość, bo w kilku przypadkach zdarzyły nam się błędy. 

U mnie w kuchni na razie tylko barszcz zakiszony. 
Dziś udało mi się zrobić zakupy piernikowe i choćby się paliło i waliło, pierniczki dziś pieczemy, bo cierpliwość moich dzieci wystarczająco mocno była wystawiana na próbę.
Muszę Wam powiedzieć, że kilkukrotne marudzenie prawie 18-letnia Syna: Mamo – no kiedy wreszcie będziemy zdobić pierniczki??? sprawiło mi nie lada przyjemność. To bardzo fajne kiedy zbuntowany ubierający się na czarno i chodzący w glanach licealista chce z mamą lukrować pierniki. 
Uwielbiam Cię Synku!!!

Na weekend z kolei zaplanowałam pakowanie prezentów. W tym roku postanowiłam zrobić to wcześniej, bo pakowanie to przyjemność a w wigilę pośpiech może mi tę przyjemnośc odebrać.
A pamiętajcie – cokolwiek robicie przyjemnego NIE WOLNO SIĘ ŚPIESZYĆ – TRZEBA SIĘ TYM DELEKTOWAĆ.

Wracając do pakowania. 
Piękne papiery są w Ikei – mój ulubiony to zielony w lisy. Mam go. 🙂

Wydaje mi się, że inspiracją dla stworzenia papieru było origami. 
Na przykład ten śliczny papierowy lis.

Tutaj znajdują się instrukcje jak wykonać takiego lisa

Stawiam też, jak co roku na pakowanie w szary papier z zielonymi gałązkami (gałązki włożę tuż przed wsunięciem paczek pod choinkę) a prezenty jedzeniowe będę pakować w celofan.

Poniżej kilka inspiracji.

4 Comments

Add Yours

Dodaj komentarz