I po świętach!

Wypoczęłam. 
Wypoczęłam bardziej niż na urlopie.

Dawno nie miałam takich luzów. 
Nawet zaczęłam psa przebierać! Był Mikołajem całą 1 minutę a potem zażądał stanowczo rozebrania.

Ech, mózg mi
się zresetował, a najważniejsze, że w końcu przestałam się spieszyć,
zauważając przy okazji, że śpieszenie się wcale nie było efektywne,
wręcz przeciwnie – spowalniało mnie.

Póki
co wszystkie Wasza zamówienia z międzyświąt ogarnięte, hurtowa sprzedaż
posegregowana a od jutra mam zamiar powrzucać kilka recenzji kosmetyków
– wieloma się rozkoszowałam podczas wolności, zwłaszcza Lass Naturals.

Mam też postanowienie noworoczne: częściej malować paznokcie, choćby tylko bezbarwnym lakierem.

5 Comments

Add Yours

Dodaj komentarz