Kanapka z trawą

Wydawało mi się normalne, że jadam na śniadanie kanapki z ziołami. Do czasu, aż syn zaspał do szkoły i zjedliśmy śniadanie razem. Z przerażeniem patrzył na to co robię i stwierdził, że jestem dziwna, bo jadam kanapki z trawą. 🙂

A one są takie pyszne! Szczególnie teraz, kiedy rozpoczął się sezon na młode świeże zioła z ogródka.

A wygląda to tak:
Kroję dostępne świeże zioła: koperek, pietruszkę, szczypiorek, estragon a także młode listki buraczków, rzodkiewki, marchewki, kalarepki itp. Mieszam je w miseczce, lekko solę. Czasami wzbogacam smak i dodaję troszkę sezamu lub czarnuszki.
Smaruję chleb masłem lub musem awokado i dociskam mokrą stroną do ziół, aby przykleiło się ich jak najwięcej. Potem jeszcze posypuję i ugniatam. 🙂 

Kanapka z trawą gotowa.