Daj skórze pić – recenzja Serum intensywnie nawilżającego Clochee

Sklep Blisko Natury kipi od nowości i znów udało mi się odkryć w nim perełkę. Jestem totalnie zakochana w Serum nawilżającym Clochee. Jest to idealny nawilżający kosmetyk.

Produkt przyciąga uwagę swoim pięknym i eleganckim opakowaniem. Szklana buteleczka ze szklaną pipetką gwarantuje zachowanie higieny i ułatwia precyzyjne dozowanie.

 

Konsystencja serum jest żelowa. Produkt nie ma zapachu. Nie zawiera odrobiny tłuszczu.

Serum dosłownie poi skórę. Najlepiej nakładać go na dokładnie oczyszczoną skórę nietłustym żelem myjącym i wodą. Ewentualnie delikatnie przetartą tonikiem. 

Kosmetyk wchłania się błyskawicznie. Nie trzeba i nie powinno się omijać okolic oczu oraz powiek. 

Po aplikacji, należy odczekać chwilkę aż skóra całkowicie wchłonie serum (może lekko ściągać) i wtedy można nałożyć krem tradycyjny.

Produkt warto stosować również na szyję i dekolt.

Pierwsze efekty użycia serum widoczne są od razu. Skóra staje się miękka natychmiast, a po tygodniu zauważyłam bardziej wyrównany koloryt, lepsze napięcie skóry i jakby płytsze zmarszczki (juhu!). I ta gładkość! Tego  mi było trzeba.

Produkt świetnie sprawdził się też u Marii na ramionach, której  po wakacjach na Fuerteventurze zaczęła schodzić skóra. Kilka kropli serum, na to tłusty balsam i ramiona były jak nowe.

Pojemność: 30 ml Cena: 135 zł (aktualna promocja w BN 108 zł)

Skład: woda, gliceryna, małocząsteczkowy i wielkocząsteczkowy kwas hialuronowy, hydrolizowana skrobia kukurydziana, wyciąg z buraka, niedrażniący konserwant

6 Comments

Add Yours

Dodaj komentarz