Blisko Natury ma nowy sklepik stacjonarny. W Poznaniu. Jest sobie, funkcjonuje i zaprasza wszystkich, którzy mają ochotę na miłe zakupy kosmetyków naturalnych.

Sklepik mieści się blisko Starego Rynku, w bardzo przyjemnym otoczeniu.

Powstał troszkę przez przypadek..bo nie planowaliśmy otwierania kolejnego sklepu. Po prostu lokal sam wpadł nam w ręce. W ogóle przy powstawaniu sklepu daliśmy ponieść się nurtowi życia i mimo, że kontrolowaliśmy oczywiście sytuację, to wiele rzeczy wydarzyło się samo i było zrządzeniem losu. 🙂

Zaczęło się od tego, że pewnego letniego południa wracając ze swojej ulubionej restauracji, zobaczyłam cudowne okno wystawowe, a po chwili napis w nim: do wynajęcia.

W dobrym nastroju, po pysznym jedzonku, całkiem luźno rzuciłam do męża, że to jest idealne miejsce na nasz sklep!

Zaraz na drugi dzień szybko zadzwoniłam do wynajmującego i… straciłam nadzieję, bo podobno na lokal było wielu chętnych. Jakaś pani poprosiła o wniosek i kazała czekać.

Wniosek wysłałam no i czekałam. Dość długo. A, że szukam zawsze dobrych stron sytuacji, w której się znajduję, pomyślałam, że może i dobrze, że nas nie wybrali, że po co nam dodatkowa robota i lepiej będzie jak skupimy się na sklepie internetowym. 🙂

Po kilku tygodniach jednak zadzwonił telefon i okazało się, że jeżeli jesteśmy zainteresowani lokalem – może być nasz. Przerażona perspektywą ogromu pracy i odpowiedzialności, mimo wszystko nie wycofałam się.

I się zaczęło. 🙂

Organizowanie małego sklepiku to nie lada przedsięwzięcie, zwłaszcza, że ma się ograniczony budżet. Każda, nawet najdrobniejsza rzecz wymaga zaplanowania i organizacji.

Kolejny raz życie przypomniało mi, że od marzenia do planu, i od planu do realizacji jest naprawdę dłuuuga i kręta droga, która wymaga nerwów ze stali, a duże przedsięwzięcie składa się z tysiąca małych, które wymagają bardzo dużo uwagi.

Ale udało się!

W Poznaniu powstał sklep, w który włożyliśmy bardzo dużo serca i pracy. Rzadko czuję się z siebie dumna, ale tym razem to poczułam – poczułam, że zrobiliśmy wszystko najlepiej jak mogliśmy i doskonale się przy tym bawiliśmy. To były jedne z najfajniejszych wakacji w moim życiu. Zbliżyliśmy się do siebie jako zespół Blisko Natury. Naharowaliśmy się jak przysłowiowe dzikie osły, ale co z tego! skoro 29 września, punktualnie o godzinie 10 przekroczyliśmy próg naszego ukochanego sklepiku Blisko Natury w Poznaniu.

Ale co ja Wam będę dużo opisywać…kochani! Zapraszam do środka. 🙂