Dzika Figa – odżywcze i odmładzające serum naturalne

Dzika Figa (o!figa) to kosmetyk stworzony z wieloletniej miłości do kosmetyków naturalnych i doświadczenia.

Jego receptura opiera się na cudownym działaniu oleju z opuncji figowej – najdroższego oleju na świecie o niezwykłych właściwościach odmładzających.

Oprócz tego w serum znajduje się olej z nasion cedry syberyjskiego, z którym spotkałam się po raz pierwszy, olej z owoców dzikiej róży, lnianki siewnej, a także witamina C w olejowej formie oraz wyjątkowy ekstrakt z dzikiej róży, który jest źródłem witamin A i kwasu omega 3.

O wszystkich składnikach możecie poczytać tutaj.

Ja chciałabym bardziej skupić się na recenzji produktu. W skali od 1 do 10, daję mu okrągłą 10.

To serum szybko stało się moim ulubieńcem (obok nawilżającego iossi) z kilku powodów:

  • idealna wchłanialność – szast prast i znika uczucie tłustości
  • niesamowite nawilżenie
  • poprawa kolorytu już po 3 zastosowaniu
  • wydajność – używany tylko na twarz kosmetyk, starczyłby na bardzo długo, dlatego ja stosuję go też na szyję, dekolat i biust
  • naturalność – 100% naturalne składniki
  • zaufanie – ufam autorce, bo wiem jaka jest zakręcona na punkcie naturalnych kosmetyków

 

Dzika Figa jest doskonała na noc o każdej porze roku. Produkt nakłada się na lekko wilgotną buzię – po kropli na policzki, czoło, brodę. W przypadku suchej skóry ilość się podwaja. W zimie można stosować serum również na dzień, ale minimum 30 minut przed nałożeniem makijażu. Oprócz tego warto wykorzystać moc kosmetyku i, tak jak ja, ujędrniać nim dekolt i skórę biustu.

Przez przypadek odkryłam także inną właściwość Dzikiej Figi. Serum doskonale sprawdza się też przy opryszczce wargowej!

Nie miałam nic innego pod ręką, a akurat pękły mi pęcherzyki, usta spierzchły i bardzo bolały. Posmarowałam serum wargi i od razu poczułam ulgę. Strupek się zamknął, a po 2 dniach nie było po nim śladu.
Sprawdziłam to jeszcze potem na dwóch osobach i również potwierdziły, że serum zadziwiająco szybko przyspiesza gojenie się opryszczki.

Na koniec poruszę jeszcze temat zapachu produktu. Jest wyraźnie surowy, przez co może przywoływać na myśl oleje spożywcze. Tu ukłon w stronę mojego syna, który powąchał mnie po aplikacji i nie wiedząc czym jestem posmarowana oznajmił: czym pachniesz? figami? Oniemiałam! Osobiście fig nie wyczułam, ale widocznie po prostu nie mam nosa.  🙂

Serum Dzika Figa kosztuje 139 zł i możecie zakupić je w sklepie internetowym www.bliskonatury.pl . Stacjonarnie jest do kupienia w Blisko Natury w Poznaniu, ul. Wodna 5/6.

 

 

Separator image Posted in Kupione.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *