Zupa z fasoli adzuki z kuminem i czarnym sezamem

Jeśli odchudzasz się i nie jesz mięsa to na pewno od czasu do czasu dopada Cię wilczy głód. Wszelka fasola przyjdzie Ci wówczas na ratunek. Dostarcza nie tylko białka, ale przede wszystkim na dłużej wypełnia żołądek i daje uczucie błogiej sytości.

Fasola adzuki okazała się zupełnie inna niż popularny jaś. Mimo długiego gotowania jej konsystencja nie stała się maślana. Była mączna i twardawa. To miła odmiana od rozgotowanych zup codziennych.

Zupa dodaje energii i poprawia humor. Jest ostra, ale i słona – o słoność zadbajcie szczególnie – bo taka właśnie ma być – wyrazista i pikantna.

Zupa z fasoli adzuki z kuminem i czarnym sezamem

  • 4 l wody
  • 0,5 kg fasoli adzuki namoczonej przez noc w wodzie
  • 4 łyżki suszonej włoszczyzny
  • 1,5 l passaty
  • 5 ząbków czosnku
  • 2 łyżeczki całych ziaren kuminu
  • 3 łyżki papryki wędzonej
  • 1 łyżeczka cayenne
  • 3 garście czarnego sezamu
  • 8 łyżek oliwy
  • sól, pieprz
  • w przypadku opcji z mięsem – biała kiełbasa surowa (6 sztuk)

Namoczoną fasolę gotować w tej samej wodzie przez godzinę z włoszczyzną. Dodać pozostałe składniki za wyjątkiem soli i gotować kolejną godzinę. Na koniec dobrze posolić i odstawić na 15 minut.

Jeżeli dodajemy kiełbasę: umieścić ją w garnku na 30 minut przed końcem gotowania. Wyjąć, pokroić i wrzucić z powrotem do garnka. Można dodać kawałek wędzonego boczku lub wędzonki.

Wekowana moim sposobem zupa postoi w lodówce 10 dni.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *