Zupa wiśniowa z malinowym miodem

Zupa wiśniowa kojarzy mi się z moją mamą, ale tej z dzieciństwa nie lubiłam za bardzo. Po pierwsze podawano ją ze śmietaną, która moim zdaniem psuje jej smak i wygląd, a po drugie serwowano ją z zimnym makaronem. Moja zupa owocowa nie jest zabielana i koniecznie gotuje się do niej świeży makaron i gorący zalewa lodowatą zupą. Tej metody nauczył mnie mój mąż i sprawił, że zupę owocową w sezonie mogę jeść codziennie, a najbardziej lubię właśnie wiśniową. Miód malinowy dopełnia prawdziwie letni smak tego dania. Można użyć innego miodu lub syropu z agawy w wersji wegańskiej. Może być też cukier. I oczywiście można użyć śmietanki (Mamuś!), ale makaron musi być gorący!

Zupa wiśniowa z malinowym miodem

  • 1 kg dojrzałych wiśni
  • 2 l wody
  • 3-4 czubate łyżki mąki ziemniaczanej
  • 100 g miodu z leśnych malin lub innego (również ilość można dostosować do swojego smaku) – tu można kupić miód, którego używam
  • makaron muszelki, woda, sól

Zagotować wiśnie. Mąkę rozmieszać z zimną wodą (pół szklanki) i wlać do kompotu. Mieszając zagotować, wyłączyć ogień. Dodać miód. Wymieszać. Gorącą zupę przelać wraz z owocami do słoików i zakręcić.

Schłodzić i przełożyć do lodówki.

Ugotować makaron do pełnej miękkości. Oblać go niewielką ilością zimnej wody, żeby się nie sklejał. Gorący makaron umieścić w miseczce i zalać zimną zupą. 🙂

Zupa w słoikach nabiera aromatu. Postoi 10 dni w lodówce.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *